puchar świata puchar świata
Gospodarz:
Anglia 11 - 30 lipca 1966 rok.
Brało udział: 16 krajów: Argentyna, Włochy, Brazylia, Korea Płn., Bułgaria, Meksyk, Chile, Portugalia, Anglia, Hiszpania, Francja, Szwajcaria, RFN, Urugwaj, Węgry, ZSRR,
Miasta: 7 miast. Birmingham, Liverpool, London, Manchester, Middlesborough, Sheffield, Sunderland.
Federacja: Football Association. Powstała w 1863 roku, członek FIFA od 1905 r. do 1920 r. i od 1924 do 1928 r. i od 1946 roku.

Anglia 1966


      Turniejem w Anglii chciano uczcić stulecie najstarszego piłkarskiego związku The Football Association (powstał w 1863) dlatego przepadły kandydatury Hiszpanii i RFN. Do mistrzostw zgłoszono aż 74 kraje, lecz spóźniły się bądź odrzucono trzy, a wycofało się po losowaniu aż 17! Był to skutek protestu ponieważ Afryce, Azji i Oceanii przyznano tylko jedno miejsce w finałach, co uznały za polityczną dyskryminację. Wykluczono też RPA za stosowanie apartheidu. Drugi raz po barażach (z Belgią) awansowała Bułgaria, a musiały je rozgrywać także Hiszpania i Chile. Polacy odpadli z trudnej grupy, w której demonstrowali formę "w kratkę" (Włochy 0:0, 1:6, Szkocja " 1:1 u siebie, 2:1 na wyjeździe, Finlandia 0:2, 7:0). Odpadli wicemistrzowie z Chile Czechosłowacy (z Portugalią), i czwarta w tamtym turnieju Jugosławia. Przed szansą trzeciej wygranej i zdobycia na własność statuetki "Złotej Nike" stanęły Urugwaj, Włochy i Brazylia. Jednakże trener Anglików Alf Ramsey zapowiadał, że puchar pozostanie w Anglii. Rozstawiono gospodarzy i mistrzów świata Brazylię, żeby mogli spotkać się dopiero w finale. Po raz pierwszy transmisje za ocean odbywały się za pośrednictwem satelity.

Kradzież statuetki Nike
Zanim jednak wybiegli na boiska piłkarze, 20 marca 1966 doszło do sensacyjnej kradzieży statuetki Nike z wystawy filatelistycznej w Westminsterze. Najcenniejsze piłkarskie trofeum przetrwało wojnę ukrywane przez włoskiego działacza Ottorino Barassiego, a tu taki skandal i to w ojczyźnie futbolu!. Nic dziwnego, że w poszukiwaniach uczestniczyli najlepsi detektywi Scotland Yardu oraz miliony Brytyjczyków, lecz zgubę odnalazł... kundel "Pickles" w kuble na śmieci. 11 lipca na Wembley, w obecności królowej Elżbiety II, odbył się mecz otwarcia Anglia - Urugwaj. Wyrachowany minimalizm celestes i szablonowa gra gospodarzy nie rozgrzały nikogo. Francuzi i Meksykanie (piąty turniej bramkarza Carbajala co jest rekordem) odstawali od tej pary.

Brutalna gra
W grupie "B" poza zasięgiem rywali były RFN i Argentyna, choć Hiszpanie przegrali z nimi minimalnie jednakże w ogólnym rozrachunku "zawiedli". Argentyna miała groźny zespół z tej klasy graczami co Perfumo, Marzolini, Rattin, Onega, Artime, Mas. W bezpośrednim meczu RFN - Argentyna po brutalnej grze było tylko 0:0. Z boiska wyrzucony został Argentyńczyk Albrecht, zaś prasa styl gry Latynosów określiła jako "haniebny i niegodny mistrzostw świata". Niemcy wyprzedzili ich dzięki lepszej różnicy goli.

Załamany trener
Trener Węgrów Baroti był po losowaniu załamany: "Brazylia, Portugalia, Bułgaria". Gorzej nie można! Canarinhos w obiecującym starcie pokonali dobrze grających Bułgarów dzięki mistrzowskim rzutom wolnym Pelego i Garrinchy. Uspokoiło to mistrzów do tego stopnia, że postanowili dać odpocząć poturbowanemu przez Żeczewa Pelemu, tym bardziej, że mecz z pokonanymi przez Portugalczyków Węgrami (fatalna forma bramkarza!) nie zapowiadał się jako trudny. Tymczasem Madziarzy zmietli mistrzów świata swą nowoczesną, szybką grą. Świetną partię rozegrał Florian Albert. Baroti promieniał: "Osiągnęliśmy poziom ery Puskasa i Kocsisa!"

Brazylii sędziowali Anglicy
Ostatni mecz Brazylii z "idącą" bez straty punktu rewelacyjną Portugalią (Eusebio, Coluna, Torres, Simoes, Augusto!) był dla mistrzów świata grą o wszystko, a Portugalia wówczas Brazylii "nie leżała". Nerwowe roszady Feoli, powrót Pelego, niczego nie dały. Na "Króla" bezpardonowo polował Morais. Poniewierał go na oczach obojętnego arbitra Anglika McCabe, aż okaleczony Pele stał się na murawie statystą... Brazylia odpadła co było wielką sensacją. Protestowano przeciwko niesportowym zagrywkom gospodarzy (dwa mecze Brazylii sędziowali Anglicy!), lecz nie mogło to odwrócić biegu zdarzeń. Feola musiał ukrywać się przed rozwścieczonymi kibicami.

Mrówki pokonały olbrzyma
W grupie "D" tylko ZSRR nie stracił punktu. W pierwszym meczu Włosi zrewanżowali się Chile za jatki na poprzednich mistrzostwach, ale przegrali z ZSRR po bramce Czislenki. Nie panikowali, gdyż ostatnim rywalem byli "demokratyczno-ludowi" Koreańczycy. Pukano się w czoło, kiedy ich trener Myung Rye-hyun mimo porażki z ZSRR i remisu z Chile mówił: "Spodziewam się jeszcze wielkiego zrywu mojej drużyny". I oto 9 lipca w Middlesbrough nastąpiła jedna z największych sensacji. Co z tego, że w kornerach Włosi prowadzili 15:1, kiedy w golach ulegli 0:1 po zaskakującym strzale w pełnym biegu Pak Doo-ika! "Mrówki pokonały olbrzyma!" - to tylko jeden z wielu tytułów obrazujący szok komentatorów. Włosi od 34' grali bez kontuzjowanego kapitana Bulgarellego, lecz nic nie mogło udobruchać tifosi. Podobno Koreańczycy byli na dopingu (wprowadzono właśnie w tym turnieju kontrolę), lecz skonsternowani działacze FIFA postanowili sprawę zatuszować!

Świetny Eusebio
Nie był to koniec koreańskich sensacji. W ćwierćfinale na Goodison Park w Liverpoolu w 24 minucie Azjaci prowadzili 3:0 z Portugalią! Wtedy losy meczu przejął w swe ręce świetny Eusebio. Zdobył cztery gole w tym dwa z rzutów karnych, a potem wypracował Augusto sytuację na piąty. Reuter donosił: "Portugalia przegrała, ale wygrał Eusebio". Mecz ZSRR z Węgrami był zacięty, lecz stał na gorszym niż oczekiwano poziomie, gdyż świetni w grupie Madziarzy zawiedli. Przy 1:2 Rakosi nie trafił do pustej bramki.

Pojedynki Europa - Ameryka Płd.
Pojedynki Europa - Ameryka Płd. były do siebie podobne, gdyż w obu usunięto graczy zza Oceanu, ale Anglik sędziował Niemcom, a Niemiec Anglikom... Ramsey stracił kontuzjowanego Greavesa i postawił, z wahaniem, na Geoffa Hursta. Faulować zaczęli Latynosi, lecz Anglicy podjęli wymianę ciosów. Sędzia Kreitlein nie sprostał sytuacji. W 35 min. usunął z boiska kapitana Argentyny Rattina pytającego go o jakąś decyzję. Argentyńczycy chcieli opuścić boisko, na płytę wdarli się ich działacze. Przerwa trwała 10 minut. Prawdziwej gry już nie było, jedynego gola zdobył... Hurst. Kreitleina musiała chronić policja.

Oskarżano nawet prezydenta FIFA...
W Sheffield sędzia Finney przy stanie 1:0 usunął kolejno dwóch Urugwajczyków, wydatnie pomagając RFN w pogromie 4:0, choć Urusi "pękli" dopiero w ostatnich 20 minutach. Dla Finneya był to jedyny mecz w finałach. FIFA ukarała południowców grzywnami, dyskwalifikacjami i upomnieniami. Upomniano też braci Charltonów, a Ramseyowi kazano publicznie przeprosić Argentyńczyków za nazwanie ich zwierzętami. W Argentynie piłkarzy witano jako moralnych mistrzów świata. Działacze z Ameryki Płd. podejrzewali zmowę i zapowiadali wystąpienie z FIFA. Francuskie "L'Equipe" po mistrzostwach oskarżyło nawet prezydenta FIFA Stanleya Rousa o świadomą "pomoc" w zdobyciu Złotej Nike przez jego rodaków. Kontakty anglo-argentyńskie wznowiono dopiero w 1974 roku...

Łzy Eusebio
W półfinałach drużyna Helmuta Schoena grała twardo, lecz ZSRR porażkę zawdzięcza także nieprzemyślanemu wybrykowi Czislenki tuż po golu Hallera. Rosjanin musiał opuścić boisko. Wynik podwyższył znakomity Beckenbauer dla którego był to pierwszy mistrzowski turniej. Porkujan tylko zmniejszył rozmiary porażki. Druga para stworzyła jedno z najwspanialszych widowisk w historii. Uznano je za przedwczesny finał. Bój był twardy, bez pardonu, ale fair. O jego urodzie decydowało zderzenie się dwóch stylów: atletycznego Wyspiarzy i technicznego Portugalczyków. Był to najlepszy mecz reżysera Anglików Bobby Charltona, który w tak ważnym momencie wziął na siebie odpowiedzialność za wynik strzelając dwa piękne gole. Eusebio skutecznie pilnowany przez Nobby Stilesa zdobył tylko bramkę z rzutu karnego przerywając piękną serię bez straty gola Gordona Banksa. Łzy Eusebio po porażce oglądał cały świat. Gra o III miejsce, jak rzadko, stała na dobrym poziomie, a Portugalia wygrała dzięki "główce" w 89 min. Torresa.

Najbardziej kontrowersyjny gol
30 lipca na Wembley Ramsey mógł już wystawić zdrowego Greavesa, ale zawsze miał problemy ze świetnym, acz niesfornym napastnikiem i pozostał przy składzie z półfinału. Pierwsi gola zdobyli Niemcy, których liderem był Uwe Seeler, potem wyszli na prowadzenie Anglicy. Kiedy już szykowali się do fetowania triumfu Weber z zamkniętymi oczami trafił w 90 minucie do bramki! W dogrywce padł najbardziej kontrowersyjny gol w historii mistrzostw. Po podaniu niespożytego Alana Balla i uderzeniu Hursta piłka uderzyła w poprzeczkę spadła za plecy Tilkowskiego i odbiła się na boisko. Sędzia Dienst po konsultacji z liniowym Bachramowem uznał, że przekroczyła ona całym obwodem linię bramkową, lecz do tej pory kontrowersje na ten temat trwają. W ostatniej minucie Hurst strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik zdobywając w finale pierwszy hat trick, choć tydzień temu był ledwie rezerwowym.

sir Alf Ramsey
Turniej znamionowały początki uniwersalizmu i wymienności funkcji, które nazwano potem "grą wszystkimi siłami". Rekordowa była liczba wykorzystanych stałych fragmentów gry. Mistrzostwo zdobył solidny, wszechstronny kolektyw, w którym do miana gwiazd kandydowali Bobby Charlton, Banks (ci dwaj rywalizowali z Eusebio o miano najlepszego gracza turnieju) i Moore. Na wielkim honorowym bankiecie nie zabrakło rzecz jasna "Picklesa". Królowa w uznaniu zasług nadała Alfowi Ramseyowi tytuł "sir".

Do góry

Opracował Józef Walawko

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata