puchar świata puchar świata
Gospodarz:
Brazylia 24 czerwiec - 16 lipiec 1950 rok.
Brało udział: 13 krajów: Boliwia, Hiszpania, Brazylia, Szwecja, Chile, Szwajcaria, Anglia, Urugway, Włochy, USA, Meksyk, Jugoslavia, Paragwaj.
Turcja, Indie, Szkocja wycofały się z turnieju finałowego.
Miasta: 5 miast. Belo Horizonte, Curitiba, Porto Alegre, Rio de Janeiro, Sao Paulo.
Federacja:Confederacao Brasileira de Futebol. Powstała w 1916 roku, członek FIFA od 1923 roku.

Brazylia 1950

      Wojenna zawierucha na 12 lat przerwała rozgrywki o piłkarskie mistrzostwo świata. Po 1945 Europa była wyniszczona. A że o organizację finałów 1942 rywalizowały Niemcy i Brazylia - z kandydatów zostali Latynosi. Decyzję o przyznaniu Brazylii finałów 1950 potwierdzono 1 lipca 1946 na kongresie FIFA. W uznaniu zasług jej prezydenta zmieniono Puchar Świata na Puchar Julesa Rimeta. On sam skromnie przeforsował nazwę Piłkarskie Mistrzostwa Świata, z Pucharem Rimeta w podtytule. Z 34 zgłoszonych krajów wycofało się osiem i wynikły kłopoty ze skompletowaniem finalistów. Z wyjazdu do Brazylii zrezygnowały Turcja, Szkocja (warunek jej federacji, że pojadą jeśli uda się im w eliminacjach... pokonać Anglię!) oraz Indie choć awansowały nie grając żadnego meczu! Proszone o zastępstwo Portugalia i Francja... odmówiły.
Gospodarze - mistrzowie Ameryki 1949 - mieli ogromne apetyty zwłaszcza, że wycofała się Argentyna, która panowała w futbolu nietkniętej wojną Ameryki Płd. Jednakże w 1949 doszło do buntu i masowej emigracji najlepszych graczy argentyńskich do Kolumbii i Argentyna przestała się liczyć, a potencjał piłkarski miała wówczas ogromny. W Rio de Janeiro na finały wzniesiono w ekspresowym tempie największy stadion świata - dwustutysięczną Maracanę. Po raz pierwszy startowała Anglia, stawiły się Hiszpania, Jugosławia, olimpijski mistrz Szwecja, Szwajcaria oraz, na życzenie Brazylijczyków, obrońcy tytułu Włosi mimo tego, że w lotniczej katastrofie 4 maja 1949 zginęła drużyna AC Torino stanowiąca trzon reprezentacji "niebieskich".

Same zmiany
Kontrowersje wzbudziła zmiana systemu rozgrywek z pucharowych na grupowe. Niekompletna liczba uczestników (13) faworyzowała zwłaszcza Urugwaj, który w eliminacjach grał tylko ze słabą Boliwią. Pozostali musieli przemierzać wielkie odległości. Uprzywiliowani byli gospodarze grający 5 spotkań na Maracanie i jedno w Sao Paulo. Nie zgodzono się na mecze przy sztucznym świetle co dla Europejczyków było nowością. Tylko dwóch piłkarzy - Szwajcar Bickel i Szwed E. Nilsson - grało w poprzednich finałach. Faworytów upatrywano w Brazylii i pogodzonej z FIFA Anglii uważanej nadal za potęgę. Trener Brazylii Flavio Costa podglądał nawet w kwietniu 1950 europejskie eliminacje.

Pech Mitića
24 czerwca nastąpiło w wielką pompą otwarcie mistrzostw meczem Brazylia - Meksyk. Canarinhos wygrali 4:0. Gorzej im poszło ze Szwajcarią (2:2). Pierwszy gol dla Brazylii padł z podania... spoza linii bramkowej, a Helweci mieli okazję na zwycięstwo w ostatniej minucie. Costa tłumaczył się, że w Sao Paulo wystawił rezerwowych z tego miasta. Teraz trzeba było wygrać z mocną Jugosławią. Wygranej 2:0 pomógł pech Mitića, który wychodząc z szatni uderzył głową o beton i wszedł na boisko - zmian wtedy nie było - gdy Brazylia prowadziła 1:0.

Eskimosi i Amerykanie
Anglia rozczarowała. Po łatwej wygranej z Chile Anglików czekał mecz z USA. Z pokonaniem Amerykanów mieli problemy Hiszpanie (grał w tym meczu w reprezentacji USA lwowiak Adam Wolanin), ale Anglicy byli pewni swego. "Daily Herald" pisał: - Tylko dwa narody nie potrafią grać w piłkę nożną - Eskimosi i Amerykanie. Tymczasem "zbieranina" z różnych stron świata upokorzyła dumnych Anglików wygrywając po "główce" Gaetjensa 1:0! Na domiar złego Borghi obronił rzut karny Mortensena. Była to niewiarygodna sensacja! "Daily Herald" zamieścił nekrolog na pierwszej stronie: - Zawiadamia się wszystkich pogrążonych w żałobie kibiców, że dnia 29 czerwca 1950 umarł futbol angielski...

Anglicy zmieniają rezerwację
Po porażce z Hiszpanią Anglicy musieli zmienić rezerwację lotniczą, gdyż powrót planowali po finale. Do wielkiej czwórki bez straty punktu awansowali Hiszpanie. Natomiast mistrzowie olimpijscy mimo braku zawodowców (Gren, Liedholm i G. Nordahl) pokonali mistrzów świata Włochów, osłabionych konfliktem między parą selekcjonerów, i po remisie z Paragwajem także awansowali. "Czwartym do brydża" został Urugwaj.

Gospodarze szli jak burza
Grupa finałowa grała w Rio i Sao Paulo, z tym, że Brazylia tylko na Maracanie. Gospodarze szli jak burza - 7:1 ze Szwecją (4 gole Ademira!) i 6:1 z Hiszpanią podczas, gdy Urugwaj tylko zremisował z Hiszpanią przegrywając do 77 minuty i męczył się ze Szwecją, by po dwóch golach Migueza wygrać 3:2. Brazylii wystarczał do mistrzostwa remis. Podobny wynik ze Szwecją dałby też trzecie miejsce Hiszpanii, a przy wygranej Brazylii i pokonaniu Szwedów, nawet drugie, ale Skandynawowie rozwiali te nadzieje.

Za duża presja
Mecz Brazylia - Urugwaj 16 lipca 1950 stał się prawdziwym finałem (ponoć 203849 widzów!). Brazylijczycy oczekiwali sukcesu, politycy i prasa dzielili przysłowiową skórę na niedźwiedziu. Wyznaczono nagrody dla piłkarzy. Ta presja nie pozostała bez wpływu na ich grę. Kiedy Friaca w 47 minucie zdobył prowadzenia grali lekkomyślnie i świetnie nastawieni przez trenera Juana Lopeza Celestes groźnie kontratakowali. Gole padły po znakomitych akcjach Schiaffino i Ghiggii. Ten drugi dojrzał złe ustawienie bramkarza Barbosy i posłał fałszem piłkę za jego plecami. Oblężenie bramki Maspolego nie przyniosło efektu. Niewidoczny był Ademir. Po ostatnim gwizdku szok na trybunach był ogromny i Rimet przepychał się ze statuetką Nike pod pachą do szatni Urugwaju by przekazać ją ich kapitanowi Obdulio Vareli.

Znakomity Don Juan
Właśnie on i znakomity napastnik "Don Juan" Schiaffino należeli w tych mistrzostwach do najlepszych. Varela był przywódcą zespołu, Schiaffino mimo słabych warunków fizycznych był wspaniałym technikiem i taktykiem, szybkim i wybitnie inteligentnym w grze. Lopez doskonale przygotował zespół pod względem kondycyjnym. Urugwaj mądrze uwzględniał wady rywali, a trener przekonał podopiecznych, że nie są skazani na porażkę. Obrońcy Gonzalez i Victor Rodriguez Andrade, siostrzeniec Jose Leandro z 1930 roku, napastnicy Ghiggia, Miguez i Vidal także byli graczami nieprzeciętnymi. Wielkie gwiazdy Brazylii Bauer, Zizinho, Ademir, Jair, Chico, nie mogły zrozumieć jak nie wykorzystały takiej szansy.

Do góry

Opracował Józef Walawko


Ciekawostki:
Najlepsi piłka- rze turnieju: Varela i Schiaffino.
--------------- Nowe ustawi- enie u kilku dr- użyn: 3-2-5 (np. Brazylia, Anglia, Szwecja Urugwaj), a nie jak w poprzed- nich turniejach 2-3-5.
--------------- Po raz pierw- szy nie usunię- to z boisk żadn- ego z piłkarzy.
--------------- Grano piłkami brazylijskiej pr- odukcji o nazw- ie "Superball", na których po raz pierwszy widniał napis "A Bola Oficial do Campeona- to" czyli "ofic- jalna piłka mistrzostw".
Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata