puchar świata
puchar świata
Gospodarz:
Chile 31 maja - 19 czerwca 1962 rok. Powierzchnia:756 945 km2. Ludność: 14,2 miliona.
Brało udział: 16 krajów: Argentyna, Węgry, Brazylia, Włochy, Bułgaria, Meksyk, Chile, Hiszpania, Kolumbia, Szwajcaria, Czechosłowacja, Urugwaj, Anglia, ZSRR, RFN, Jugosławia.
Miasta: 4 miast. Arica, Rancagua, Santiago, Vila del Mar.
Federacja: Federacion de Futbol de Chile. Powstała w 1895 roku, członek FIFA od 1912 roku.

Chile 1962

      Zgodnie z postanowieniem FIFA kolejny turniej odbywał się w Ameryce. Kandydowały do jego organizacji Argentyna i Chile, a wobec energicznych działań chilijskiego finansisty, zarazem prezesa piłkarskiej federacji, Carlosa Dittborna, wygrali ci ostatni. O jego determinacji świadczyło hasło: Ponieważ nie mamy nic, zrobimy wszystko. Kiedy po długich obradach zapadła korzystna decyzja Dittborn nie krył wzruszenia. Nie przerażały go trudności wynikające z nietypowego kształtu kraju i jego słabej infrastruktury. Jednakże 21 maja 1960, dokładnie w 150 rocznicę powstania przeciwko Hiszpanom, straszliwe trzęsienie ziemi zniszczyło kraj. FIFA zastanawiało się nad zmianą gospodarza mistrzostw, lecz z Santiago przyszła odpowiedź: Zorganizujemy mistrzostwa nie gorsze od dotychczasowych! Niezłomny Dittborn niestety zmarł nagle na atak serca kilka tygodni przed turniejem. Zgłoszono 56 krajów, lecz wycofało się pięć. W eliminacjach doszło do baraży w których Czechosłowacja wyeliminowała Szkocję, Szwajcaria wicemistrzów 1958 Szwecję, a Bułgaria trzeci zespół tamtych mistrzostw Francję. Polacy niestety odpadli z Jugosławią (1:2, 1:1). Wśród faworytów prócz obrońców tytułu Brazylii, wymieniano Hiszpanię, Włochy, Anglię i mistrza Europy ZSRR, ale mało kto wierzył by wygrał zespół europejski. Kongres FIFA w Santiago zabronił graczom występów w dwóch reprezentacjach. Uczyniono tylko wyjątek dla tych co już w nich grali. W ekipie mistrzów chorego trenera Feolę zastąpił Aimore Moreira.

Brutalna gra
Niestety od początku rywalizacja przebiegała pod znakiem brutalnej gry. Już 30 maja podczas inauguracji na Estadio Nacional w Santiago Szwajcarzy bronili prowadzenia, ale Chilijczycy po ostrej grze wygrali 3:1. W rewanżu za finał Pucharu Narodów 1960 ZSRR znów pokonało Jugosławię, lecz złamano nogę Dubinskiemu. Urugwaj demonstrował antyfutbol z Jugosławią i sędzia musiał usunąć po jednym zawodniku z obu stron. Natomiast sympatię widzów zyskała Kolumbia grając z ZSRR. Rosjanie prowadzili 4:1, lecz w 68 minucie Coll zaskoczył Jaszina golem z rzutu rożnego i rozpoczął się szturm Latynosów. Wynik 4:4 nazwano "triumfem ducha futbolu", lecz przyczyniła się do niego słaba dyspozycja sławnego bramkarza Jaszina.

Polowanie na kości
Polowanie na kości miało też miejsce w konfrontacji RFN - Włochy (0:0). W grze tych ostatnich z gospodarzami bijatyka zaczęła się już w tunelu przed wyjściem na mecz. Angielski sędzia Alston ułatwił Chilijczykom zadanie usuwając z boiska dwóch Włochów. Złamano nos Maschio. Na kwadrans przed końcem gospodarze skruszyli opór osłabionych rywali. Był to pierwszy i ostatni mecz Alstona na mistrzostwach, lecz efekt rywalizacji był przesądzony.

Sensacyjny wynik
W Vina del Mar sensacją był wynik meczu Czechosłowacji z Hiszpanią. Prowadzeni przez sławnego Helenio Herrerę Hiszpanie, z Santamarią, di Stefano, Suarezem, del Solem, Puskasem i Gento, nie kryli apetytów na mistrzowski tytuł. Świetnie zorganizowani w defensywie rywale wybili ich jednak z konceptu. Di Stefano przyjechał z kontuzją i dlatego jeden z największych graczy w historii nie zagrał na mistrzostwach ani minuty! Dyrygował kolegami z ławki, a kiedy Czechosłowacy zdobyli gola dziesięć minut przed końcem, pokłócił się z Herrerą. Świetnie bronił Schrojf, podobali się też Novak, Pluskal, Popluhar, Masopust.

Starcie Pelego z Masopustem
Czechosłowacja z Brazylią grała na remis, a brzemienne w skutki było przypadkowe starcie Pelego z Masopustem. "Król futbolu" statystował do końca, gdyż zmian nie było, a potem już w turnieju nie zagrał. Znów błysnął Schrojf. Hiszpanie z trudem wygrali z Meksykiem, z którym, zapewne planowo, przegrała Czechosłowacja, gdyż w ćwierćfinale nie chciała wpaść na Anglików. Dramatyczny mecz z Brazylią stoczyli Hiszpanie. Nie mając nic do stracenia HH "przemeblował" skład. Hiszpanie do 71 minuty prowadzili 1:0 nim sprowadził ich na ziemię zastępujący Pelego Amarildo. Korzystnie prezentowali się Węgrzy i Anglicy. Po czystej, technicznej grze wygrali ci pierwsi. Mecz oglądało... 5 tysięcy widzów, a powodem były drogie bilety, które dwaj działacze przytrzymali by podbić ich cenę. Obu panów aresztowano.

Dzieci szczęścia
W ćwierćfinałach znalazły się tylko dwie drużyny południowoamerykańskie (Argentyna odpadła gorsza różnicą goli). Brazylia po widowiskowej grze pokonała Anglię. Bohaterem dnia był Garrincha. Podobno jakiś Anglik zapowiedział, że wyłączy go z gry. Nie wiedząc jak wygląda ten śmiałek Garrincha mijał kogo popadło. Zdobył 2 gole, a jego wysokiej noty nie obniża nawet niewykorzystany rzut karny obroniony przez Springetta. W meczu z ZSRR Lionel Sanchez okpił Jaszina z wolnego z 25 metrów. Czislenko wyrównał, lecz minutę później radziecki bramkarz puścił strzał Rojasa z 35 metrów... Awans Chile był supersensacją. Gracze RFN pilnowali znakomitego Sekularaca, ale "Plavi" po golu Radakovića zrewanżowali się im za porażki w ćwierćfinałach 1954 i 1958. Dziećmi szczęścia uznano Czechosłowaków, którzy defensywną grą wyeliminowali Węgrów. Znów był to wspaniały mecz Schrojfa.

Tego nikt nie oczekiwał
W półfinałach Czechosłowacja mimo przewagi i wyższych umiejętności indywidualnych Jugosłowian, kontrolowała po zdobyciu prowadzenia grę. Kiedy Jerković wyrównał Czechosłowacy zaskoczyli ich w końcówce nagłą zmianą rytmu zdobywając dwa gole. Drużyna Rudolfa Vytlaczila w finale! Tego nikt nie oczekiwał. Brutalną walkę mistrzom świata wydali gospodarze. Peruwiański sędzia japońskiego pochodzenia Yamasaki usunął z boiska Chilijczyka Lando i sławnego Garrinchę, a mimo to ten ostatni zagrał w finale!. Znów był to popis krzywonogiego Brazylijczyka. Strzelił 2 gole i miał udział w następnych. Chile było bez szans, choć dwukrotnie zdobywało kontaktowe bramki.

Finał nie był pasjonujący
W meczu o III miejsce Jugosłowianie byli nieskuteczni i strzał Rojasa w ostatniej minucie dał "brąz" Chile. Wielki finał 17 czerwca na Estadio Nacional nie był pasjonujący mimo objęcia prowadzenia przez Czechosłowację po golu Josefa Masopusta, który w tym roku będzie najlepszym graczem Europy. Brazylijczycy szybko wyrównali i dominowali do końca. W sumie w tym turnieju dominowała defensywa dlatego osiągnięto najniższą dotąd średnią goli. Puchar dla króla strzelców przypadł, po losowaniu!, najlepszemu piłkarzowi imprezy - Garrinchy, ale indywidualności było niewiele.

Do góry

Opracował Józef Walawko

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata