mistrzostwa ¶wiata w piłce nożnej Historia Mistrzostw ¦wiata w Piłce Nożnej Mistrzostwa ¦wiata w Piłce Nożnej

Kadrowicze nie wychodzą z pokojów

Dodał Paweł 02.05.2006 09:16:16

Mistrzostwa Świata w Niemcy 2006 Wtorkowy mecz z Litwą w Bełchatowie (godz. 20.00) stanowi dla piłkarzy przedostatnią okazję do przekonania selekcjonera Pawła Janasa, że warto ich zabrać na mistrzostwa świata do Niemiec.
Otwiera też serię czterech spotkań towarzyskich i najbardziej intensywny okres przygotowań do mundialu.
Kadrowicze przebywają w Bełchatowie od niedzieli, choć jak zwykle zjeżdżali w bardzo różnych terminach. Dziesięciu z szesnastu powołanych

na to spotkanie stawiło się w tamtejszym Sport Hotelu na tyle wcześniej, że już w niedzielę zdążyli wziąć udział w krótkim rozruchu. - To była bardziej zabawa niż trening - ocenił jeden z dwóch debiutantów w kadrze Janasa Grzegorz Bonin z Kolportera Korony Kielce, który najpóźniej dowiedział się o powołaniu.

- Dopiero po niedzielnym rozruchu w Kielcach trener Wieczorek powiedział mi, że mam się stawić w Bełchatowie. Zaskoczenie było równie duże, jak radość z powołania. Spakowałem się i pojechałem. Na szczęście z Kielc miałem tylko 120 km - dodał 23-letni piłkarz.

Z kolei jako jeden z ostatnich, podobnie jak desant z Wysp Brytyjskich (Tomasz Frankowski i Kamil Kosowski) oraz Mariusz Lewandowski z Szachtara Donieck, stawił się na zgrupowaniu drugi z debiuntów - Seweryn Gancarczyk. - Przed meczem z Arabią Saudyjską uciekł mi samolot wta Paryżu. Teraz obyło się bez komplikacji i jestem na czas - cieszył się obrońca Metallista Charków.

Obaj debiutanci nie wybiegają myślami do mistrzostw świata. Twierdzą zgodnie, że koncentrują się wyłącznie na meczu z Litwą. - To spotkanie może zadecydować o mojej przyszłości w reprezentacji - powiedział Gancarczyk, a Bonin zwrócił uwagę, że znalazł się w kadrze wskutek kontuzji Grzegorza Bronowickiego. - Jego pech mi pomógł. Każdy piłkarz marzy o wyjeździe na mistrzostwa świata, ale ja staram się twardo stąpać po ziemi i znam swoje miejsce w szeregu - podkreślił Bonin, który ma za sobą ledwie 23 mecze w ekstraklasie.

Gancarczyk i Bonin nie mają jednak nic do stracenia, a wiele do zyskania, podobnie jak bramkarz Legii Warszawa Łukasz Fabiański. Pozostałych 13 zawodników, którzy przyjechali do Bełchatowa, jest w nieco innej sytuacji - w reprezentacji grają długo, a obecnie albo walczą o miejsce w kadrze na MŚ, albo będą starać się potwierdzić swoją przydatność do podstawowej jedenastki.

Jednym z tych, których tylko kontuzja może pozbawić miejsca w mundialowej ekipie jest Mirosław Szymkowiak. - Teoretycznie tak to wygląda, ale po pierwsze miejsca w kadrze nikt nie może być pewny, a po drugie w meczach reprezentacji każdy zawsze daje z siebie wszystko. Zgodzę się jednak, że jestem w nieco lepszej sytuacji niż kilku kolegów, którzy do Bełchatowa przyjechali walczyć o paszporty na mistrzostwa świata. To może być ich ostatnia szansa, więc postaram im się pomóc - powiedział pomocnik tureckiego Trabzonsporu.

- Mistrzostwa świata? Jeszcze o tym nie rozmawiamy, jeszcze będzie czas, choć pewnie w głowach wszyscy to mają. Koncentrujemy się na meczu z Litwą, bo to ważny element przygotowań- dodał Szymkowiak.

W Bełchatowie przebywa inny etatowy reprezentant - Jacek Bąk, ale przeciw Litwinom nie zagra. Przyjechał wyłącznie po to, by pod okiem doktora Jerzego Grzywocza leczyć uraz kolana.

W poniedziałek wieczorem kadrowicze odbyli odprawę taktyczną oraz zapoznali się z płytą stadionu w Bełchatowie. Trening trwał ponad godzinę, ale tylko przez kwadrans mogli go obserwować przedstawiciele mediów. Na wtorek plany są skromne- po śniadaniu spacer, a wieczorem spotkanie z Litwą.

Z wyjątkiem krótkiego spaceru piłkarze nie opuszczają Sport Hotelu, m.in. dlatego, że w poniedziałek w Bełchatowie od południa padał deszcz i było zimno. Poza tym w hotelu mają wszystko, by w spokoju odpowiednio przygotować się do meczu. Sauna, basen, bilard, nawet kręgielnia - każdemu według potrzeb.

- Jednak większość praktycznie nie rusza się z pokojów" - poinformował Grzegorz Bonin. - Nie mamy ostatnio szczęścia do pogody - wtórował mu będący w świetnym humorze Szymkowiak. -Najpierw mecz na wodzie z Ekwadorem, później śnieżyca podczas spotkania z USA, a w końcu tropikalne upały w Arabii Saudyjskiej. Teraz znowu deszcz i zimno w Polsce. Może w czerwcu w Niemczech będzie normalnie".

Pawłowi Janasowi zostało jeszcze dwa tygodnie na podjęcie decyzji kogo zabrać do Niemiec. 23-osobową kadrę ogłosi 15 maja. W jej podjęciu pomoże mu jeszcze jeden mecz towarzyski - 14 maja we Wronkach z Wyspami Owczymi.

Następnie, zgodnie z zaleceniem Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) jego wybrańcy udadzą się na tygodniowe urlopy. Spotkają się 23 maja i na tydzień wyjadą za granicę na zgrupowanie, które będzie kluczowym elementem przygotowań do MŚ. Wrócą do kraju 29 maja, a dzień później zagrają na Stadionie Śląskim w Chorzowie z Kolumbią. 31 maja odbędą pierwszy trening w Barsinghausen, gdzie będą mieszkać w Niemczech podczas mundialu. 3 czerwca czeka ich ostatni sprawdzian - mecz z Chorwacją w Wolfsburgu, a sześć dni później spotkaniem z Ekwadorem w Gelsenkirchen zainaugurują występy w Mistrzostwach Świata.
źrodło: interia.pl

wyślij znajomemu :: komentarze 0




Mistrzostwa ¦wiata w Piłce Nożnej
         
       
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
Mistrzostwa ¦wiata w Piłce Nożnej