puchar świata puchar świata
Gospodarz:
Meksyk 31 maja - 25 czerwiec 1970 rok.
Brało udział: 16 krajów: Belgia, Włochy, Brazylia, Meksyk, Bułgaria, Maroko, Czechosłowacja, Peru, Salwador, Rumunia, Anglia, Szwecja, RFN, Urugwaj, Izrael, ZSRR.
Miasta: 5 miast. Guadalajara, Leon, Mexico City, Puebla, Toluca.
Federacja:Federacion Mexicana de Futbol Associacion. Powstała w 1927 roku

Mexico 1970

      Zgodnie z "konwencją lizbońską" kolej była teraz na finały w Ameryce. Wygrała kandydatura Meksyku, który miał ten ważki argument, że będzie mógł wykorzystać infrastrukturę sportową powstałą dla igrzysk olimpijskich Mexico'68. Znów przegrała Argentyna, której w rekompensatę przyznano organizację mistrzostw w 1978. Po raz pierwszy zgłosiły się do organizowania imprezy kraje z innych kontynentów. Obiektem centralnym mistrzostw został wspaniały Estadio Azteca w stolicy Meksyku. Jego projekt - wzorowany na Estadio Bernabeu w Madrycie - przedstawiono w 1964, a obiekt oddano do użytku dwa lata później. Niepokój budziły niebotyczne wysokości na których miał odbyć się turniej (Meksyk 2240 m npm, Puebla 2162, Toluca 2680, Guadalajara 1589, Leon 1885) oraz rozpiętość klimatyczna regionów. Poligonem doświadczalnym były igrzyska olimpijskie dwa lata wcześniej i fizjolodzy oraz lekarze poszczególnych ekip analizowali płynące z nich wnioski. Zgłoszono 75 krajów, zrezygnował jeden, a cztery wycofano ponieważ zalegały FIFA finansowo. W eliminacjach Szwedzi zamknęli drogę do Meksyku Francji, a Belgowie Jugosławii i Hiszpanii. Czechosłowacja w barażu rozgromiła Węgry co uznano za wielką sensację. Po dwóch barażach awansował do finałów Salwador, a piłka stała się bezpośrednim powodem wojny z Hondurasem nazwanej potem "wojną futbolową". Nie padło rozstrzygnięcie w barażu Maroka z Tunezją i o awansie decydowało losowanie. Polska ustąpiła tylko punktem Bułgarii (Bułgaria 1:4 i 3:0, Holandia 0:1 - gol w 92 min., 2:1, Luksemburg 8:1 i 5:1). Bardzo słabo wypadły Portugalia i Argentyna.

Kult Pelego
Dwukrotny mistrz świata Brazylia też musiał startować w eliminacjach. Trener Joao Saldanha rozwiązał sprawę "kultu Pelego" czyniąc go integralnym członkiem zespołu. Jego "drapieżniki" przeszły eliminacje jak burza. Jak cztery lata wcześniej znów trzy ekipy stanęły przed szansą zdobycia statuetki Abela Lafleura na własność. Klimat faworyzował Latynosów. Wprowadzono możliwość dokonywania zmian w czasie gry (dwie), a także żółte i czerwone kartki co przetestowano podczas igrzysk dwa lata wcześniej. Nie zgodzono się tylko na grę na sztucznej nawierzchni. Kiedy Anglicy grali towarzysko w Kolumbii oskarżono Bobby Moore'a o... kradzież naszyjnika i zatrzymano. Uwolniono go po interwencji ministra sprawiedliwości Kolumbii. W Brazylii w marcu kontrowersyjnego, ale odważnego Saldanhę zastąpił Mario Zagalo.

6 meczy, 6 goli
31 maja na Estadio Azteca mecz otwarcia Meksyk - ZSRR zawiódł oczekiwania jednak oba zespoły awansowały pewnie. O pierwszym miejscu przy równej ilości punktów i podobnej różnicy bramek decydowało losowanie. Meksykanie szczególnie cieszyli po wygranej z Belgią dzięki rzutowi karnemu Peny. Szczęśliwy z tego powodu naczelnik więzienia wypuścił najcięższych przestępców, a mimo to pod presją opinii publicznej został uniewinniony! W grupie "B" w 6 meczach padło 6 goli! Pierwsi - Włosi - zdobyli 4 punkty dzięki jednej bramce Domenghiniego ze Szwecją! Urugwaj awansował kosztem Szwecji dzięki lepszej różnicy bramek, choć przegrał z nią 0:1. Szwedzi protestowali, że arbiter z USA nie uznał prawidłowo zdobytej bramki i nie podyktował ewidentnego karnego, Skandynawowie jednak sami zaprzepaścili swe szanse "durnym" remisem z Izraelem.

Sukces Kanarków
Znacznie ciekawiej było w grupie "C", gdzie spotkali się dwaj faworyci - były i obecny mistrz świata. Ramsey postawił na rutyniarzy, ale z trudem pokonali oni Rumunów. Zagalo zadbał o spokój swej ekipy. Z poprzedniego turnieju zostali tylko Gerson, Jairzinho, Tostao i Pele. W meczu z Czechosłowacją rywale prowadzili 1:0, kiedy Rivelino egzekwował rzut wolny. Stojący w czeskim murze Jairzinho nagle padł i przez lukę przeleciała piłka kompletnie zaskakując tak dobrego bramkarza jak Viktor. Potem strzelali tylko canarinhos. Pierwszym wielkim meczem mistrzostw był pojedynek pretendentów do tytułu Brazylia - Anglia. W 40 stopniowym upale wygrała Brazylia po woleju Jairzinho. Oba zespoły pokazały wspaniały futbol, a sukces "kanarków" był zasłużony. Ostatnie mecze w grupie wygrali faworyci, lecz rywale zmusili ich do dużego wysiłku.

Zawiodła kondycja
Sporą niespodziankę sprawili podopieczni Brazylijczyka Didiego. Najpierw wyeliminowali Argentynę, a w finałach pokonali Bułgarię i Maroko. Bułgarom znów nie udało się wygrać, choć prowadzili w każdym meczu (z Peru nawet 2:0). Zawiodła kondycja. Natomiast Niemcy męczyli się tylko z Marokiem, potem rozstrzelał się Gerd Mueller (po trzy gole z Bułgarią i Marokiem), którego Schoen umiał pogodzić z Seelerem.

Ćwierćfinały
Ćwierćfinał na Estadio Azteca Urugwaj - ZSRR toczył się w potwornym upale. Dopiero w dogrywce Esparrago zdobył głową gola, lecz Rosjanie protestowali, gdyż podający piłkę "wyciągnął" ją już zza linii autowej. Jury d'appel odrzuciło ten pierwszy historyczny protest. Włosi brutalnie rozwiali złudzenia gospodarzy, a pomógł im w tym... Pena zdobywając dla rywali wyrównanie. Także Brazylijczycy nie mieli litości dla drużyny prowadzonej przez swego dawnego kolegę. Chumpitaz, Sotil, Cubillas i spółka próbowali dotrzymać im kroku, lecz ulegli 2:4. Najbardziej dramatyczny mecz tej rundy stoczyli Niemcy z Anglikami. W trzydziestostopniowym upale mistrzowie świata prowadzili już 2:0 i uspokojeni postanowili dać odpocząć swego asowi Bobby Charltonowi. Nim zszedł do szatni było już 2:1 po akcji Beckenbauera. Uskrzydliło to rywali, Seeler wyrównał, a w dogrywce specjalista od "cichych bramek" Mueller ustalił wynik. Niemcom udał się rewanż za finał 1966 w czym dużą winę ponosi rezerwowy bramkarz Anglii Bonetti.

Fascynujące Półfinały
Półfinał Brazylia - Urugwaj miał być rewanżem za szok jaki przeżyła torcida na Maracanie w 1950. Stosunki między obu państwami stały się z dnia na dzień napięte. Brazylijczycy rozpoczęli mecz ze spętanymi strachem nogami. W efekcie błąd popełnił Brito, Cubilla źle trafił w piłkę, lecz zaskoczony Felix taką piłkarską "szmatę" puścił do swej bramki. Gol ten... uspokoił Brazylijczyków i jeszcze przed przerwą wyrównał Clodoaldo. Zagalo zrugał swój zespół i drugiej odsłonie istnieli już tylko canarinhos. Drugi półfinał należał do najbardziej fascynujących meczów finałów. Włosi prowadzili po strzale Bonisegny i, jak to oni, bronili wyniku. Już byli pewni swego, gdy strzał rozpaczy Schnellingera w ostatniej minucie zaczął wszystko od początku. Dogrywka była niezwykle dramatyczna. Po golu Muellera prowadzili Niemcy, by potem po fantastycznym golu z rzutu wolnego Burgnicha i bramce Rivy uniesienie przeżywali Włosi. Lecz kiedy niezawodny Mueller, król strzelców Mexico'70, wyrównał, wydawało się, że mający przewagę Niemcy mogą wygrać. Gol Rivery przechylił jednak szale w drugą stronę...

Nike na własność
Decydujące mecze nie miały takiej dramaturgii. Urugwaj przeważał, lecz to Niemcy zdobyli gola dającego im medalową pozycję. 21 czerwca przed finałem na Estadio Azteca wiadomo było, że zwycięzca zdobędzie puchar na własność. Prowadzenie zdobył najlepszy piłkarz turnieju Pele. Włosi wyrównali, lecz sił starczyło im na godzinę. Potem niepodzielnie panowali rywale. Jedynie Pele zdobywał mistrzowski tytuł po raz trzeci. Zagalo ten ostatni osiągnął już jako trener. Carlos Alberto, Gerson, Clodoaldo, Jairzinho, Tostao, Rivelino godnie kontynuowali brazylijskie tradycje.

Do góry

Opracował Józef Walawko

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata