puchar świata puchar świata
Gospodarz:
Włochy 27 maj - 10 lipiec 1934 rok.
Brało udział: 16 krajów: Argentyna, Węgry, Austria, Włochy, Belgia, Holandia, Brazylia, Rumunia, Czechosłowacja, Hiszpania, Egipt, Szwecja, Francja, Szwajcaria, Niemcy, USA.
Miasta: 9 miast. Rome, Trieste, Florence, Torino, Genova, Milano, Bologna, Naples, Napoli.
Federacja: Federazione Italiana Gioco Calcio, powstała w 1898 roku, członek założyciel FIFA.

Włochy 1934

      Pompa z jaką faszystowskie Włochy organizowały kolejny mistrzowski turniej nie zmienia faktu, że Squadra Azzuri, wzmocniona naturalizowanymi Argentyńczykami (Monti, Guaita, Demaria, Orsi), świetnie przygotowana przez zapatrzonego w angielskie wzory trenera Vittorio Pozzo, słusznie mogła się uważać za jednego z faworytów imprezy. A choć zabrakło finalistów z Montevideo kandydatów do tytułu nie brakowało. Po raz pierwszy rozgrywano eliminacje (zgłosiły się 32 kraje, zagrało 29), a jedyną niespodzianką było odpadnięcie Jugosławii. Mistrzowie świata tłumaczyli swą nieobecność brakiem gotówki, lecz był to rewanż za podobną absencję Europejczyków cztery lata wcześniej. Inna sprawa, że większość znakomitej drużyny przekroczyła już trzydziestkę. Argentyńczycy owszem przybyli, lecz... w amatorskim składzie, gdyż zawodowcy przyłączyli się do urugwajskiego bojkotu.
Po raz pierwszy startowała w eliminacjach Polska. W Warszawie okazała się równorzędnym rywalem dla renomowanej Czechosłowacji przegrywając pechowo 1:2. Do rewanżu nie doszło o czym zadecydował... minister spraw zagranicznych Beck, gdyż stosunki między obydwoma krajami były napięte. Wśród faworytów obok gospodarzy wymieniano wspaniały "Wunder team" austriacki, Węgry, Czechosłowację, Hiszpanię, Szwecję, Niemców. Z pewnością poziom drużyn był bardziej wyrównany niż 4 lata temu. Nawet debiutujący przedstawiciel Afryki Egipt miał już ogranie na igrzyskach olimpijskich.

System Pucharowy
Grano systemem pucharowym. Honoru Ameryki Płd. miała bronić Brazylia, lecz uległa Hiszpanom za sprawą jej legendarnego bramkarza Ricardo Zamory, choć Quincoces, Cilaurren, Langara czy Gorostiza także zaliczali się do piłkarskiej elity. Niespodziewane kłopoty mieli Austriacy, lecz był to już zmierzch sławnej od kilku lat drużyny, która dopiero po dogrywce uporała się z Francją.

Tygrys w ludzkiej skórze
W ćwierćfinałach szlagierem był bój Włochów z Hiszpanami. Znów Zamora dokonywał cudów broniąc przewagi po strzale Regueiro. Doskonali napastnicy Orsi, Meazza, Schavio, nie mogli zmóc "tygrysa w ludzkiej skórze". Arbiter, Belg Baert, pozwolił jednak gospodarzom na brutalną grę i jej ofiarą padł także Zamora. Kiedy Ferrari wyrównał szanse oba zespoły nie miały sił roztrzygnąć dogrywki. Na drugi dzień, po licznych zmianach w drużynach, przystąpiły one do decydującego pojedynku. Ale bez Zamory. Kontuzjowanego goalkeepera zastąpił młody Nogues i choć spisywał się nad podziw dobrze, popis stronniczego sędziowania dał Szwajcar Mercet. Uznał bramkę Meazzy zdobytą po ewidentnym faulu. Włosi awansowali, lecz sędziego zawiesiła własna federacja.

Faszystowski finał - nie doszedł do skutku.
W "habsburskim" derby Austriacy uporali się z Węgrami głównie dzięki niedyspozycji asa Madziarów dr Sarosiego. Do półfinałów dostały się też Niemcy i Czechosłowacja. Przed mistrzostwami uważano, że mistrzem będzie ten, kto pokona Austrię, a na nią trafili gospodarze. Mecz rozczarował, zawiodła zwłaszcza drużyna Sindelara źle czująca się na mokrym boisku w Mediolanie. Gola na wagę finału zdobył Guaita. W drugiej parze Czechosłowacy utarli nosa pewnym siebie Niemcom. Wymarzony przez faszystowskich propagandzistów finał Włochy - Niemcy nie doszedł do skutku.

Sukces wywalczony z wielkim trudem
W meczu o trzecie miejsce Niemcy zemścili się za to na Austrii. Włochów natomiast czekał niełatwy finał z niedocenianą drużyną znad Wełtawy. Czechosłowacy prowadzili po niespodziewanym strzale Pucza z ostrego kąta, Sławny Planiczka bronił świetnie, lecz nie zapobiegł wyrównaniu. W końcówce Włosi przygotowywani w górskim ośrodku Alpino mieli już przewagę. W rezultacie zdobyli "Złotą Nike" po golu Schiavio. Sukces wywalczyli w wielkim trudzie. Solidna obrona, świetny środkowy pomocnik Luigi Monti, znakomici Enrico Guaita, Raimundo Orsi, Angelo Schiavio, Giovanni Ferrari i, przede wszytkim najlepszy gracz imprezy Giuseppe Meazza przeszli na trwałe do historii. Nawet Anglicy mieli problemy z pokonaniem tej jedenastki w Londynie wygrywają z trudem 3:2.

Do góry

Opracował Józef Walawko

Puchar Świata
        Zarabiaj z nami!
       
Piłka nożna
Copyright © pjanek 2002-2017
puchar świata